Moi drodzy!
Przed premierą drugiego tomu pragniemy się przypomnieć z tomem pierwszym (może czas odświeżyć sobie co i jak oraz who is who?) i prezentujemy z dumą pierwszą część obiecującego cyklu autorstwa Ewy D. (to ja!), która to część pierwsza właśnie ukazała się w formie ebooka!
Tadaaam!
http://virtualo.pl/debogora/p276/
:)
Serdeczności i pozdrowienia!
czwartek, 12 kwietnia 2012
sobota, 7 kwietnia 2012
...
Tata szybko przycisnął mnie do siebie, pocałował w lewe oko i wsunął coś do kieszonki mojej sukienki. Potem zostaliśmy wraz z Gabrielem dosłownie wepchnięci do auta przez tatę i Thesmofylakasa. Popatrzyłam na Anachoretę, a on puścił mi oko. Nie wierzę. Usiadłam ciężko obok milczącego Gabriela na kanapie w zaciemnionym wnętrzu vana, naprzeciwko trzech obcych facetów. Auto ruszyło. Sięgnęłam do kieszonki, by wyjąć to coś, co dał mi tata. Sto dolarów. Nie wierzę.
Wszystkiego dobrego w te Święta, kochani!
E.
Wszystkiego dobrego w te Święta, kochani!
E.
niedziela, 1 kwietnia 2012
A w pierwszym rozdziale...
oczywiście to nie żart primaaprilisowy. Po prostu jest niedziela i mam czas, żeby zaprosić Was na blog i, jako gości, poczęstować fragmentem drugiego tomu.
Zamknęłam oczy i po chwili ogarnęła mnie złość. Jak to?! Dlaczego nie mogę się nim cieszyć w spokoju, dlaczego mój chłopak nie może mnie głaskać po głowie gdzieś na ławce w parku, gdzie mało kto popatrzy na nas ciekawskim okiem, dlaczego siedzimy na zimnej podłodze obok kałuży krwi, nie patrzymy sobie w oczy i odwlekamy moment, w którym trzeba będzie zapłakać nad tą martwą dziewczyną obok? Dziewczyną, której nie lubiłam i której zawdzięczam życie? Znałam już dobrze to uczucie, kiedy wściekłość zaczynała się we mnie gotować, ale teraz było to jednak coś innego: nie miałam dla niej dobrego celu, nie było nic, o co mogłaby trzasnąć z hukiem przynosząc ulgę.Byłam zła, jakbym tą złością chciała odzyskać siebie, stanąć mocno na nogi. Gabriel patrzył na mnie i, widząc chyba tę złość, opuścił rękę...
Zamknęłam oczy i po chwili ogarnęła mnie złość. Jak to?! Dlaczego nie mogę się nim cieszyć w spokoju, dlaczego mój chłopak nie może mnie głaskać po głowie gdzieś na ławce w parku, gdzie mało kto popatrzy na nas ciekawskim okiem, dlaczego siedzimy na zimnej podłodze obok kałuży krwi, nie patrzymy sobie w oczy i odwlekamy moment, w którym trzeba będzie zapłakać nad tą martwą dziewczyną obok? Dziewczyną, której nie lubiłam i której zawdzięczam życie? Znałam już dobrze to uczucie, kiedy wściekłość zaczynała się we mnie gotować, ale teraz było to jednak coś innego: nie miałam dla niej dobrego celu, nie było nic, o co mogłaby trzasnąć z hukiem przynosząc ulgę.Byłam zła, jakbym tą złością chciała odzyskać siebie, stanąć mocno na nogi. Gabriel patrzył na mnie i, widząc chyba tę złość, opuścił rękę...
piątek, 30 marca 2012
...a może tak?
Co sądzicie?
Dzień dobry! (jeśli tak można się wyrazić o tym sztormie za oknem).

Oto projekt okładki drugiego tomu "Innych"!!!! (i dziś nie pożałuję sobie wykrzykników).
Jak Wam się podoba?
Wyraźcie swoją opinię, bo ja mam tak entuzjastyczny stosunek do samego faktu, że coraz bliżej wydania książki, iż nie stać mnie na obiektywizm. Przypuszczam, że pomysł oprawienia całości w szary papier też by mi się spodobał... Cóż, naczekaliśmy się, prawda?
Czekam na Wasze uwagi - jak zawsze zresztą.
Dobrego dnia!
E.

Oto projekt okładki drugiego tomu "Innych"!!!! (i dziś nie pożałuję sobie wykrzykników).
Jak Wam się podoba?
Wyraźcie swoją opinię, bo ja mam tak entuzjastyczny stosunek do samego faktu, że coraz bliżej wydania książki, iż nie stać mnie na obiektywizm. Przypuszczam, że pomysł oprawienia całości w szary papier też by mi się spodobał... Cóż, naczekaliśmy się, prawda?
Czekam na Wasze uwagi - jak zawsze zresztą.
Dobrego dnia!
E.
poniedziałek, 26 marca 2012
mrumrum - c.d.
Taaaaak...
Dawno nic się tu nie działo. Ale to dlatego, iż wiedziałam, że jeśli napiszę, że mrozy zelżały, a drogi przejezdne, to w komentarzach zapytacie, kiedy ukaże się drugi tom "Innych". Musiałabym wtedy odpowiedzieć, z właściwą mi elokwencją: "yyy...Nie wiem!".
A teraz wiem!!!!!!!
(tak, tak, wykrzykniki w liczbie powyżej trzech świadczą o zaburzeniach psychicznych, chyba Pratchett o tym pisał).
Ale co tam!!!!!!
Książka (moja książka!!!!) ukaże się na przełomie kwietnia i maja!
Hurra!
I przepraszam za milczenie.
Niech żyje wiosna!
Wszystkiego dobrego i odezwijcie się, żebym wiedziała, że Was nie straciłam na wieki...
Dawno nic się tu nie działo. Ale to dlatego, iż wiedziałam, że jeśli napiszę, że mrozy zelżały, a drogi przejezdne, to w komentarzach zapytacie, kiedy ukaże się drugi tom "Innych". Musiałabym wtedy odpowiedzieć, z właściwą mi elokwencją: "yyy...Nie wiem!".
A teraz wiem!!!!!!!
(tak, tak, wykrzykniki w liczbie powyżej trzech świadczą o zaburzeniach psychicznych, chyba Pratchett o tym pisał).
Ale co tam!!!!!!
Książka (moja książka!!!!) ukaże się na przełomie kwietnia i maja!
Hurra!
I przepraszam za milczenie.
Niech żyje wiosna!
Wszystkiego dobrego i odezwijcie się, żebym wiedziała, że Was nie straciłam na wieki...
sobota, 14 stycznia 2012
mrumrumrum...
...mrum.
Bo tak, o ile dobrze pamiętam, wyrażało się u Pratchetta zakłopotanie i skruchę...
Kochani, wybaczcie moje milczenie! Nagle zrobiło mi się w życiu bardzo trudno. Przez kilka tygodni jakby mnie nie było. Ciężko, ciężko... Ale któż tego nie zna, prawda? Nie uczynię wielkiego odkrycia pisząc, że w życiu trzeba swoje odcierpieć.
No, byle ku lepszemu!
Jestem z powrotem! I mam dobre wieści: skład książki już jest gotowy, ale nie chcę Was mamić konkretną datą wydania, bo właśnie się nauczyłam, że nic nie jest pewne.
No i okładka! Macie pojęcie, jak trudno zdecydować się na jakąś propozycję? Strój na pierwszą randkę to przy tym pikuś!
A co u Was? Jak Wasze noworoczne postanowienia? Ja moje przegapiłam, to chyba pierwszy rok, w którym nie założyłam twardo, że od teraz będę mądrzejsza, lepsza i piękniejsza...
I że będę chodziła spać przed północą, na ten przykład.
Dobranoc! :*
E.
Bo tak, o ile dobrze pamiętam, wyrażało się u Pratchetta zakłopotanie i skruchę...
Kochani, wybaczcie moje milczenie! Nagle zrobiło mi się w życiu bardzo trudno. Przez kilka tygodni jakby mnie nie było. Ciężko, ciężko... Ale któż tego nie zna, prawda? Nie uczynię wielkiego odkrycia pisząc, że w życiu trzeba swoje odcierpieć.
No, byle ku lepszemu!
Jestem z powrotem! I mam dobre wieści: skład książki już jest gotowy, ale nie chcę Was mamić konkretną datą wydania, bo właśnie się nauczyłam, że nic nie jest pewne.
No i okładka! Macie pojęcie, jak trudno zdecydować się na jakąś propozycję? Strój na pierwszą randkę to przy tym pikuś!
A co u Was? Jak Wasze noworoczne postanowienia? Ja moje przegapiłam, to chyba pierwszy rok, w którym nie założyłam twardo, że od teraz będę mądrzejsza, lepsza i piękniejsza...
I że będę chodziła spać przed północą, na ten przykład.
Dobranoc! :*
E.
Subskrybuj:
Posty (Atom)