poniedziałek, 20 czerwca 2011

Truskawki!


Lubicie? :)
No to prędziutko, prędziutko, bo już się kończą! Tak mi dziś powiedziała pani sprzedająca. A mnie się zdaje, że dopiero wczoraj kupiłam pierwszy koszyczek.
Truskawki to jest takie coś, co jadłabym nawet mając na nie alergię. A co! Niechby mi nawet nos puchł do rozmiarów bakłażana!

Dzisiaj wsunęłam 1,5 kilo... Czy to normalne? Ktoś jeszcze tak ma? Jeśli to nienormalne, to szukam grupy wsparcia.

Jedzmy, jedzmy, bo mrożone to już nie to samo!

Pozdro przedwakacyjne :)

E.

niedziela, 12 czerwca 2011

Kraina Zielonego Pojęcia


Kochani,
wymyśliłam sprytnie, że nie mając zbyt wiele czasu na pisanie własnego bloga, zaproszę Was tu:
http://michalwronski45.blogspot.com/

Jest to strona gliwickiego artysty, literata i rzeźbiarza. Dziewczyny, które odpowiedziały na moje wezwanie o fotografie aniołów, będą wiedziały, o co chodzi: to Michał Wroński jest autorem tych aniołków, które im wysłałam. Zwykłam obdarzać parką podobnych wszystkich znanych mi nowożeńców :)
Poczytajcie sobie Krainę Zielonego Pojęcia. Ja ja uwielbiam!
Tu zdjęcie Michała autorstwa Macieja Pokory.


Błądzę. Ale ile poznałem nowych miejsc!
[M.W.]

Miłej lektury! I niech już będą wakacje!

E.

środa, 1 czerwca 2011

Życzenia

Kochani!
Wszystkiego dobrego z okazji Dnia Dziecka! :)
Radości, cukierków i spontanicznej zabawy!

Świętujcie ten dzień póki możecie.

No. Życzenia zwięzłe, bo muszę wyłączyć kompa. Idzie strrraszna burza!

niedziela, 8 maja 2011

Życzenia...

dla wszystkich!
Przypomniało mi się bowiem, że zaczyna się okres powszechnej brutalności edukacyjnej zwanej zbliżającym się końcem roku szkolnego.
W związku z powyższym życzę Wam z całego serca wytrwałości, weny i sił. Zdawajcie, zaliczajcie i poprawiajcie śpiewająco! Trzymam kciuki!
Och, jak ja się cieszę, że ten okres życia mam już za sobą :)

Byle do wakacji! Będzie czas na czytanie :D
Ba! Nawet ja będę miała czas na czytanie, bo zakończy się moje pisanie. Jupiii! :D

sobota, 30 kwietnia 2011

Znacie się może...

... na rybkach?
Takich kolorowych i malutkich, nie tych dobrze przyprawionych, które jada się w Sopocie? Takich do akwarium, znaczy się.
Wybieram się na urodziny do znajomego, którego hobby to właśnie jakieś glonojady i inne mieczyki. Co mu kupić? Problem mam wielki. Jestem nawet gotowa się szarpnąć, ale co jeśli kupię jakiegoś egzotycznego mordercę, który wyżre mu jego kolekcję?
A może kupić jakąś ładną rybkę, choćby morderczą, i zdać się na fachową wiedzę kolegi? Tzn ufać, że będzie wiedział, czy może ją wpuścić do kolektywu, czy raczej powinien ją trzymać w słoiku po dżemie?
Pomocy!!

czwartek, 14 kwietnia 2011

Inni...2

Moi drodzy!
Po pierwsze chcę prosić o wybaczenie wszystkich, którzy uprzejmie, acz z przyjemną natarczywością wypytują mnie o drugi tom "Innych". Teraz mogę już zapewnić, że ukaże się niebawem. Kiedy dokładnie? tego nie wiem, bo w grę wchodzą mechanizmy wydawnicze, które są dla mnie nadal dość tajemnicze. Ale póki co, sprawy nadal są w moich rękach, bowiem kreślę właśnie ostatnie rozdziały książki.
Obiecuję ogłosić tu triumfalnie postawienie owej kropki poprzedzającej napis "KONIEC".

Póki co, proszę o wsparcie duchowe, bom ledwo żywa... Czuję się, jakbym od paru tygodni brała udział w zgrupowaniu mistrzów boksu i partnerowała w treningach Tomaszowi Adamkowi.

Uff... Niech moc będzie ze mną...

Z Wami oczywiście też :)

Uściski i podziękowania dla wszystkich, którzy tu bywają. Dodajecie mi sił!

wtorek, 22 marca 2011

Karolina...

... robi, co chce :(
Znowu mam z nią problem.
Proszę, pamiętajcie o tym, czytając drugi tom. Ona jest zupełnie samowolna. Jeśli nawet marzyło mi się poprowadzić fabułę w jakimś konkretnym kierunku, to teraz muszę z pokorą poddać się decyzjom mojej bohaterki. Siła wyższa? Można to tak nazwać?

Na czym to polega? Macie może jakiś pomysł, jak wyjaśnić ten fenomen? Piszę sobie książkę i każda jej ocena będzie, bądź co bądź, oceną MOICH umiejętności, talentu, pomysłów itp. Tymczasem nikt nie weźmie pod uwagę, że ja tylko wykonuję rozkazy...

Pomocy!!!