Dlaczego, spytacie.
Ano ostatni mój post był o truskawkach! Kto dziś pamięta o truskawkach? Wspomnienie o nich ginie, lodówkę wypełniają mrożonki, a truskawki, które jeszcze można kupić kosztują chyba dychę za kilogram.
Wnioski?
Wnioski są takie, że dawno nie pisałam.
No to wstyd i gańba.
Zatem przepraszam.
"Gańba" mówi się u nas, na Śląsku (dla tych co nie wiedzą).
Nie wiem natomiast, jak się mówi na warszawskim Mokotowie, ale u nich też nie jest najlepiej... Znalazłam taki artykuł, pochodzący z "Metra", który traktuje o czytelnictwie dzieci i młodzieży. Jak go odnajdę, to wkleję Wam link. Tymczasem streszczę, o co tam chodziło.
Ano autorka wybrała się do liceum na Mokotowie, by wypytać młodzież, jak to z tym czytaniem jest. Jedno dziewczę mówi tej pani redaktor, iż dziwi się, że przybyła do liceum rozmawiać na ten temat, gdyż "tu nikt nie czyta". Inni przyznają, że kiedyś czytali i mama w ramach kary odbierała im książki, ale dziś to już nie działa, teraz dostaje się bana na internet.
Są też, oczywiście, utyskiwania na lektury szkolne, ale to chyba akurat gańba nie jest, w każdym razie ja nie umiem dziwić się ogólnej do nich niechęci. Ale generalnie licealiści przyznają się bez oporów do tego, że nie czytają: kilka godzin dziennie zabiera im przesiadywanie na fejsie i tubku. Skąd więc brać czas na literaturę? A wybór jest prosty.
Kochani, kanał jakiś! Ktoś tam, co prawda przyznaje, że czyta kryminały, że coś sobie wybiera z bogatej oferty wydawniczej, ale ogólny obraz jest przygnębiający. Jedna dziewczyna powiada, że kocha się w Kmicicu, a co za tym idzie uwielbia "Potop". Ach! To mnie ucieszyło. Zastanawiałam się nawet przez chwilę, czy to nie ze mną ten wywiad :) Kimicic rządzi!
Na koniec coś, co mnie zdziwiło. Bardzo Was proszę o komentarz. Ktoś bowiem powiedział, że pani redaktor powinna udać się do gimnazjum, nie liceum, bo to tam czytają. Czy to prawda? Jak to u Was wygląda?
Napiszcie coś pocieszającego, bo strasznie dołujący ten artykuł dla kogoś, kto usiłuje zostać Pisarką...
Uściski!
wtorek, 19 lipca 2011
poniedziałek, 20 czerwca 2011
Truskawki!

Lubicie? :)
No to prędziutko, prędziutko, bo już się kończą! Tak mi dziś powiedziała pani sprzedająca. A mnie się zdaje, że dopiero wczoraj kupiłam pierwszy koszyczek.
Truskawki to jest takie coś, co jadłabym nawet mając na nie alergię. A co! Niechby mi nawet nos puchł do rozmiarów bakłażana!
Dzisiaj wsunęłam 1,5 kilo... Czy to normalne? Ktoś jeszcze tak ma? Jeśli to nienormalne, to szukam grupy wsparcia.
Jedzmy, jedzmy, bo mrożone to już nie to samo!
Pozdro przedwakacyjne :)
E.
niedziela, 12 czerwca 2011
Kraina Zielonego Pojęcia

Kochani,
wymyśliłam sprytnie, że nie mając zbyt wiele czasu na pisanie własnego bloga, zaproszę Was tu:
http://michalwronski45.blogspot.com/
Jest to strona gliwickiego artysty, literata i rzeźbiarza. Dziewczyny, które odpowiedziały na moje wezwanie o fotografie aniołów, będą wiedziały, o co chodzi: to Michał Wroński jest autorem tych aniołków, które im wysłałam. Zwykłam obdarzać parką podobnych wszystkich znanych mi nowożeńców :)
Poczytajcie sobie Krainę Zielonego Pojęcia. Ja ja uwielbiam!
Tu zdjęcie Michała autorstwa Macieja Pokory.
Błądzę. Ale ile poznałem nowych miejsc!
[M.W.]
Miłej lektury! I niech już będą wakacje!
E.
środa, 1 czerwca 2011
Życzenia
Kochani!
Wszystkiego dobrego z okazji Dnia Dziecka! :)
Radości, cukierków i spontanicznej zabawy!
Świętujcie ten dzień póki możecie.
No. Życzenia zwięzłe, bo muszę wyłączyć kompa. Idzie strrraszna burza!
Wszystkiego dobrego z okazji Dnia Dziecka! :)
Radości, cukierków i spontanicznej zabawy!
Świętujcie ten dzień póki możecie.
No. Życzenia zwięzłe, bo muszę wyłączyć kompa. Idzie strrraszna burza!
niedziela, 8 maja 2011
Życzenia...
dla wszystkich!
Przypomniało mi się bowiem, że zaczyna się okres powszechnej brutalności edukacyjnej zwanej zbliżającym się końcem roku szkolnego.
W związku z powyższym życzę Wam z całego serca wytrwałości, weny i sił. Zdawajcie, zaliczajcie i poprawiajcie śpiewająco! Trzymam kciuki!
Och, jak ja się cieszę, że ten okres życia mam już za sobą :)
Byle do wakacji! Będzie czas na czytanie :D
Ba! Nawet ja będę miała czas na czytanie, bo zakończy się moje pisanie. Jupiii! :D
Przypomniało mi się bowiem, że zaczyna się okres powszechnej brutalności edukacyjnej zwanej zbliżającym się końcem roku szkolnego.
W związku z powyższym życzę Wam z całego serca wytrwałości, weny i sił. Zdawajcie, zaliczajcie i poprawiajcie śpiewająco! Trzymam kciuki!
Och, jak ja się cieszę, że ten okres życia mam już za sobą :)
Byle do wakacji! Będzie czas na czytanie :D
Ba! Nawet ja będę miała czas na czytanie, bo zakończy się moje pisanie. Jupiii! :D
sobota, 30 kwietnia 2011
Znacie się może...
... na rybkach?
Takich kolorowych i malutkich, nie tych dobrze przyprawionych, które jada się w Sopocie? Takich do akwarium, znaczy się.
Wybieram się na urodziny do znajomego, którego hobby to właśnie jakieś glonojady i inne mieczyki. Co mu kupić? Problem mam wielki. Jestem nawet gotowa się szarpnąć, ale co jeśli kupię jakiegoś egzotycznego mordercę, który wyżre mu jego kolekcję?
A może kupić jakąś ładną rybkę, choćby morderczą, i zdać się na fachową wiedzę kolegi? Tzn ufać, że będzie wiedział, czy może ją wpuścić do kolektywu, czy raczej powinien ją trzymać w słoiku po dżemie?
Pomocy!!
Takich kolorowych i malutkich, nie tych dobrze przyprawionych, które jada się w Sopocie? Takich do akwarium, znaczy się.
Wybieram się na urodziny do znajomego, którego hobby to właśnie jakieś glonojady i inne mieczyki. Co mu kupić? Problem mam wielki. Jestem nawet gotowa się szarpnąć, ale co jeśli kupię jakiegoś egzotycznego mordercę, który wyżre mu jego kolekcję?
A może kupić jakąś ładną rybkę, choćby morderczą, i zdać się na fachową wiedzę kolegi? Tzn ufać, że będzie wiedział, czy może ją wpuścić do kolektywu, czy raczej powinien ją trzymać w słoiku po dżemie?
Pomocy!!
czwartek, 14 kwietnia 2011
Inni...2
Moi drodzy!
Po pierwsze chcę prosić o wybaczenie wszystkich, którzy uprzejmie, acz z przyjemną natarczywością wypytują mnie o drugi tom "Innych". Teraz mogę już zapewnić, że ukaże się niebawem. Kiedy dokładnie? tego nie wiem, bo w grę wchodzą mechanizmy wydawnicze, które są dla mnie nadal dość tajemnicze. Ale póki co, sprawy nadal są w moich rękach, bowiem kreślę właśnie ostatnie rozdziały książki.
Obiecuję ogłosić tu triumfalnie postawienie owej kropki poprzedzającej napis "KONIEC".
Póki co, proszę o wsparcie duchowe, bom ledwo żywa... Czuję się, jakbym od paru tygodni brała udział w zgrupowaniu mistrzów boksu i partnerowała w treningach Tomaszowi Adamkowi.
Uff... Niech moc będzie ze mną...
Z Wami oczywiście też :)
Uściski i podziękowania dla wszystkich, którzy tu bywają. Dodajecie mi sił!
Po pierwsze chcę prosić o wybaczenie wszystkich, którzy uprzejmie, acz z przyjemną natarczywością wypytują mnie o drugi tom "Innych". Teraz mogę już zapewnić, że ukaże się niebawem. Kiedy dokładnie? tego nie wiem, bo w grę wchodzą mechanizmy wydawnicze, które są dla mnie nadal dość tajemnicze. Ale póki co, sprawy nadal są w moich rękach, bowiem kreślę właśnie ostatnie rozdziały książki.
Obiecuję ogłosić tu triumfalnie postawienie owej kropki poprzedzającej napis "KONIEC".
Póki co, proszę o wsparcie duchowe, bom ledwo żywa... Czuję się, jakbym od paru tygodni brała udział w zgrupowaniu mistrzów boksu i partnerowała w treningach Tomaszowi Adamkowi.
Uff... Niech moc będzie ze mną...
Z Wami oczywiście też :)
Uściski i podziękowania dla wszystkich, którzy tu bywają. Dodajecie mi sił!
Subskrybuj:
Posty (Atom)